czwartek, 24 października 2019

Dovetail Monster Sale

Monster Sale czyli Potworna Wyprzedaż dodatków do symulatorów. Jeśli ktoś nie wie to właśnie informuję że produkty Dovetail Games, a w szczególności Train Simulator posiadają wyjątkowo dużą ilość wyjątkowo drogich dodatków w formie DLC. Łączny koszt wszystkich dodatków do Train Simulatora szacuje się na ponad 6000 $, czyli ok 23000 zł. Są to dane znalezione w internecie, sam osobiście nigdy tego nie liczyłem. Ciężko jest nawet przejrzeć wszystkie DLC, jest ich tak dużo. Musisz przyznać, drogi czytelniku że jest to spora suma. Można by za nią kupić całkiem niezły używany samochód. Sam posiadam trochę dodatkowej zawartości do TS i muszę przyznać że są bardzo dobrze dopracowane. Warto je kupić, lecz dobrze poczekać aż będą dostępne na wyprzedażach, ponieważ kosztują często tyle co samodzielna gra. Obecna obniżka części produktów trwa do 28 października, więc jak ktoś jest zainteresowany lepiej żeby nie odkładał tego na później.

Wielki giveaway na streamach Pajdosa

Na streamach jednego z twitch'owych streamerów trwa właśnie całkiem spory giveaway. Do wygrania są niemal 24 tytuły. Jeśli ktoś spadł z kosmosu dopiero wczoraj to tłumaczę że giveaway jest to rodzaj konkursu. Udział w nim bierze się uczestnicząc na streamie, gdzie można otrzymać zupełnie za darmo pełne wersje gier. Jeśli jesteś zainteresowany otrzymaniem gry, a przede wszystkim chcesz obejrzeć stream sympatycznego streamera - dołącz do Pajdosa na Twitch:
https://www.twitch.tv/pajdos/
Pajdos, czyli Michał Pajda to dziennikarz gamingowy, współpracujący z wieloma internetowymi magazynami, a także pismami z branży gier. Prowadzi swój kanał na Twitch i Youtube od niemal dwóch lat. Posiada stałe grono subskrybentów i widzów. Jego streamy można obejrzeć wieczorami, na ogół od godziny 19:00 do północy. Zapraszam :).

środa, 16 października 2019

Jedziemy pociągiem!

Tym razem na recenzencki stół wziąłem niezmiernie ciekawy i frapujący tytuł. Za chwilę porwie Cię mój czytelniku szalony wir akcji i gwałtownej jazdy bez trzymanki. Przygotuj się i złap za ramę albowiem jak prawi stare góralskie przysłowie - trzymajmy się ramy to się nie... Spokojnie, musiałem dać dynamiczny wstęp aby nadać choć trochę charakteru recenzji gry, która polega na wielogodzinnym wpatrywaniu się w tory. I czasem mijające po bokach słupy. Tory i słupy. Czasem jakaś stacja. Owszem nie oznacza to że to są jedyne elementy otoczenia bo jest ich całkiem sporo. Trasy po których jeździmy są szczegółowe i dość realistyczne. Co oznacza mijanie drzewek, krzaczków, bliżej nieznanych domków, nawet ładne góry w tle w terenie górzystym. A po za tym tory, rozjazdy, bocznice, słupy, stacje, budki dróżnika (niem. - das Eisenbahnknotenpunkthinundherschrieberhauschen) i czasem inne pociągi. Drogi czytelniku, jeśli jesteś typowym graczem, który codziennie spędza czas na deDust w CS:Go, zetknięcie z Train Simulator może być dość szokujące. Tutaj do niczego się nie strzela, nie można nawet poruszać się tam gdzie się chce, tylko zgodnie z torami. Rozgrywka zaś polega na dokładnym wykonywaniu rozkładu jazdy pociągiem.

wtorek, 15 października 2019

Clive Barker's Undying

Na początek mojej przygody z blogiem gamingowym postanowiłem opowiedzieć o grze, która jest już pełnoletnia - Clive Barker's Undying. Doszedłem do wniosku że początek retro będzie w dobrym tonie. W 2001 roku EA Games wydało grę, którą uważam za jeden z najlepszych horrorów FPS jakie powstały. I być może za jedną z najlepszych gier grozy w ogóle. A miałem trochę do czynienia z mrocznymi tytułami. Wspomnę chociażby Alone in the Dark czy Blair Witch Project. Parę lat po Undying trafiłem na kolejną grę sygnowaną nazwiskiem Clive Barkera - Jericho. Moje serce zabiło mocniej pamiętając frajdę jaką miałem przy pierwszej grze lecz niestety się rozczarowałem. Nie znaczy to że Jericho jest grą złą. Otóż nie, jest całkiem dobra, ale dla osoby mającej wcześniej styczność z Undying wydaje się że z nazwiska w tytule nic nie wynika. A nazwisko to zacne, Clive Barker to twórca wielu utworów literackich w klimacie horror i dark fantasy. Zresztą wystarczy wymienić Hellraisera i wiadomo o kogo chodzi. Oprócz pisania, reżyserowania imał się on wielu zajęć, także tworzenia scenariuszy do gier. Undying to jedno z dwóch takich owoców gamingowej współpracy. Zapraszam do zapoznania się z recenzją.